Katarzyna Wójcicka (aktualnie Bachleda-Curuś) nie wzięła łapówy, za którą Holendrzy chcieli od niej kupić numer startowy dla ich łyżwiarki na Olimpiadzie w Turynie w 2006 roku. Skandal ujawniła dzisiaj holenderska telewizja NOS. Aż dziw, że na Igrzyskach Olimpijskich dochodzi do takich rzeczy. Święto sportu, a tu taki syf, szok!
Chcesz pomóc w promocji naszego forum? Nic prostszego! Zajrzyj TU, dziękujemy
Przydatne linki:
Kontakt | Regulamin forum | Rejestracja
Słyszałem, że cała Holandia o tym mówi. Jestem ciekaw, jakie będą konsekwencje dla osób odpowiedzialnych za to?
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Bookmarks